Powrót Krystiana do Polski niespodziewanie wywraca życie Moniki do góry nogami. Znajomi ponownie wcielają się w role Świętego Mikołaja i Pani Mikołajowej przy stoisku świątecznym w centrum handlowym, odkrywając, że przeszłość kryje emocje, których nie tak łatwo zapomnieć. Ta pełna nadziei i świątecznej magii opowieść przypomina, że czasem los potrafi zaskoczyć. A co, jeśli pod choinką znajdziesz coś więcej niż prezenty?

"Pani Mikołajowa" jest krótkim świątecznym opowiadaniem, które wprowadza nas w nastrój świąteczny. Oprócz tej Bożonarodzeniowej magii, ma w sobie również ciepło, które w minutę rozgrzeje nasze serca. Bardzo podobały mi się cechy głównych bohaterów. Miałam wrażenie, że dzięki nim, ci bohaterowie są bardziej realni.

Jak sama nazwa wskazuje będzie o Mikołaju i jego Żonie. Spodziewajcie się więc duzo miłości, mnóstwo czerwieni i świątecznego klimatu!
Krystian i Monika nie są małżeństwe, za to przed dziećmi udają Mikołaja z pomocnikami. Znają się nie od dziś, a każdy z nich prowadzi inne życie...ale czy praca może zbliżać?

"W końcu mamy tylko jedno życie. Nie warto tkwić w martwym związku, ale trzeba ruszyć do przodu, do tego, co sprawia, że twoje serce ożywa."



